środa, 30 czerwca 2010

O czym marzyłaś/eś jako dziecko?

Niedawno buszując w sieci trafiłam na taki cytat: "Marzenia zwykle się spełniają, ale nie tak i nie wtedy, kiedy tego pragniemy" M. Dąbrowska....

O czym marzyłam jako dziecko? Może to dziwne, ale chciałam być na gwałt dorosła, chciałam sama o sobie decydować, sama się organizować i podejmować decyzje. Taka Zosia – samosia. No cóż musiałam poczekać na spełnienie tego marzenia kilkanaście lat. Nadal pragnę być niezależna, nie znoszę żadnych przywiązań. Nie wiem skąd się to u mnie wzięło. Może z dzieciństwa? :)

O czym jeszcze marzyłam? Z rzeczy materialnych zawsze chciałam mieć taką lalkę z „siusiakiem”. Moja koleżanka miała – dostała od rodziny mieszkającej w Niemczech. Kiedy tyko do niej przychodziłam, to się tą lalką bawiłam. Dorosłam, zapomniałam o swoim marzeniu, a tu nagle okazało się, że moja przyjaciółka przeprowadza się do NRF i pozbywa się wszystkich niepotrzebnych już rzeczy. I wiesz co? Zapytała czy chcę tę lalkę dla mojej córeczki. Zaskoczyło mnie to tak bardzo... Oczywiście , że chciałam. Czyli dostałam wymarzoną lalkę, nawet dokładnie tę, którą się bawiłam. No tak, ale ona już nie cieszyła mnie tak jakby mogła kilkanaście lat wcześniej. Czyli w tym przypadku cytat z początku tego posta: "Marzenia zwykle się spełniają, ale nie tak i nie wtedy, kiedy tego pragniemy" sprawdził się w 100%

Czy miałam jeszcze inne marzenia? Prawdę mówiąc spoglądając wstecz nie miałam wielu marzeń. Moja rodzina nie była zbyt zamożna, musieliśmy na wszystkim oszczędzać, stąd nauczyłam się oszczędzania do perfekcji. Oszczędzania nawet na swoich marzeniach.

Ale teraz to się zmieniło, dorosłam i wreszcie dojrzałam, zaczęłam patrzeć na życie i zachodzące w nim wydarzenia innymi oczyma i przede wszystkim nie rezygnuję z marzeń. A one spełniają mi się coraz częściej w bardzo krótkim czasie.

Pozdrawiam Barbara

piątek, 25 czerwca 2010

Tworzenie siebie

Witaj. Dziś chciałabym przedstawić Ci bardzo interesujący artykuł Katarzyny Chudzik. Pt.:

Tworzenie siebie


Czy zastanawiałeś się kiedyś co wspólnego mogą mieć ze sobą takie osoby jak Adam Małysz, Christian Dior i Albert Einstain. Oczywiscie wszyscy oni zdobyli sławę i są ludźmi sukcesu. Jest to oczywiście prawda, ale tylko częściowa.

Oni umieją i mieli odwagę zacząć robić coś, czego nie robi większość ludzi i zaraz dowiesz się o co chodzi.

Otóż, wspólny mianownik tych trzech osób to: UWAGA! - robienie tego, co sie kocha - to jest determinant ich sukcesów- również finansowych. Natomiast skutkiem tego jest wolność, oczywiście.

Czy osoby te, zajęły się swoimi dziedzinami dlatego że nie było dla nich żadnej innej alternatywy? Nie, oni dokładnie wiedzieli co chcą robić, wybrali jedną dziedzinę z wielu innych mżliwości, bo byli w stanie określić to, czego nie umie zrobić większość z nas z różnych względów. Mianowicie, potrafili opkreślić sami siebie i odpowiedzieć na pytanie: KIM JESTEM.

Zauważmy, że ludzie ci tak bardzo oddali sie swojej pasji, że cala reszta społeczeństwa określa pewne rzeczy i czynnosci używajac ich nazwisk, np. mowimy, że "ubieramy sie w Diora". Gdy ktoś błyśnie inteligencją, wtedy nazywamy go Einstainem. Niektórzy potocznie mowią: "skoczyć Małyszem". Co wiecej, o Adamie Małyszu mowi sie już nawet że nie skacze, a wręcz lata. I mimo tego, że nie odnosi tak spektakularnych sukcesów jak w poprzednich sezonach - to zawsze będzie sie już kojarzył wszystkim z perfekcyjnymi skokami i długimi lotami. Wniosek z tego taki, że jesteśmy tym, co robimy. A gdy robimy to, co nas uszczęśliwia i daje spełnienie - to właśnie jest wolność.

A dlaczego właściwie mamy być opłacani za to czego nie znosimy robić? Myślę, że najwyższy czas skończyć z takim podejściem do zarabiania i utrzymywania się. Dlaczegoby nie być opłacanym za bycie szczęśliwym? Życie jest po to, aby je przeżywać - zamiast próbować przetrwać, jakbyśmy byli w wiecznej niewoli.

Zatem, w czym problem? Myślę, że wśród nas nie brakuje osób odważnych i wytrwałych aby podjąć to wyzwanie. Problem leży zupełnie gdzie indziej. Większość z nas po prostu nie umie się określić, bo nigdy nie zastanawialiśmy się and tym. Wychowywano nas w wierze, że praca jest tylko środkiem do zdobywania pieniędzy i nie może być niczym przyjemnym. Przy tym, pracujemy tyle, że nie zostaje nam prawie w ogóle czasu na zastanowienie się co sprawia nam przyjemność, kim chcemy być i co tak na prawdę chcemy robić w życiu. W ten właśnie sposób zostaliśmy uzależnieni od pracy za pieniądze i wyścigu szczurów.

A czy ty, drogi czytelniku, wiesz kim jesteś i co chcesz robić w życiu? To naprawde warte jest zastanowienia, bo determinuje twoją wolność.

Autorem artykułu jest Katarzyna Chudzik ---
www.independica.blogspot.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ps.

Jeżeli nie wiesz jeszcze kim jesteś znakomitą pomocą może się okazać dla ciebie książka: "Poznaj samego siebie i zacznij żyć pełnią życia"

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Mój nowy seks

Witam Cię serdecznie.

Dziś proponuję Ci przemyślenia Agnieszki na temat seksu i pewności siebie:

Mam 40 lat. Uważam się za kobietę wykształconą i świadomą. A jednak nie wszystko jest dla mnie takie oczywiste. Uświadomił mi to wywiad z dr Alicją Długołęcką w 'Wysokich Obcasach' z 29 maja

Dlaczego pomimo tylu lat aktywności seksualnej ta sfera życia pozostaje dla mnie obszarem związanym z wątpliwościami, niepewnością, ze wstydem, z poczuciem winy?

To cudowne czuć coraz większą swobodę i pewność siebie, przełamywać zbudowane w psychice ograniczenia. Czuję się, jakbym zrzucała z siebie gorset. Zaprzyjaźniam się z sobą w sferze psychicznej i uczuciowej, bo przechodzę kryzys w życiu osobistym, ale zaprzyjaźniam się również ze swoją fizycznością.

Bez poczucia winy i skrępowania patrzę na siebie, dotykam się i czerpię radość z bycia ze sobą. Buduję swoją pewność, co pozwala mi jasno wyrażać oczekiwania wobec partnera, otwarcie i bez poczucia skrępowania. Bo w końcu to taka oczywista i naturalna sprawa, źródło ogromnej radości.

Teraz dopiero widzę, jak dojrzałość seksualna jest nieodłącznie związana z dojrzałością człowieka w ogóle. By cieszyć się seksem, tak samo jak i życiem, musimy odkryć, co nas cieszy. Musimy zajrzeć w głąb siebie i odpowiedzieć sobie szczerze, co jest nasze, a co narzucone bądź podświadomie przyjęte.

To konieczna lekcja, jeżeli chcemy żyć świadomie i czerpać z życia radość i szczęście. Z seksualnością jest dokładnie tak samo, a dojrzewając jako człowiek, dojrzewamy również jako istota seksualna. Wiadomo, że dojrzałość nie przychodzi sama z siebie, jest procesem, lekcją, która nie zawsze jest łatwa.

Zastanawiam się, gdzie tkwi błąd, że 40-letnia kobieta odkrywa takie rzeczy. Czy jestem wyjątkiem, czy może wyrażam to, czego większość z nas nie ma odwagi powiedzieć?

Co możemy zrobić, by seksualność, mimo epatowania ciałem i nagością w mediach, stała się naturalną sferą naszego życia - nauczaną i dyskutowaną, będącą źródłem radości i akceptacji, a nie igrzyskami próżności i rywalizacji, konkursem piękności?

Każdy ma prawo do mądrej edukacji pozwalającej zaakceptować swoją cielesność i potrzeby seksualne, dającej możliwość poznania swojego ciała bez obciążeń i poczucia winy. Odróbmy lekcję jako społeczeństwo, a obciążenia związane z lekcją indywidualną nie będą tak długie, trudne czy nawet bolesne.

Agnieszka
Źródło: Wysokie Obcasy
http://wyborcza.pl/1,76842,8028134,Moj_nowy_seks.html#ixzz0rWHSknha

czwartek, 17 czerwca 2010

Tapping EFT - podstawowe wiedomości

Witaj

W tym miejscu znajdziesz podstawowe informacje na temat techniki EFT, opis punktów, które należy opukiwać oraz video Garego Craiga (na końcu tej strony)- twórcy metody dzięki któremu dowiesz się jak ta technika powstała  i jaki ma wpływ na osoby, które ją stosują.

Procedura Techniki Emocjonalnej Wolności (EFT ) mówiąc w wielkim skrócie polega na delikatnym opukiwaniu punktów zakończeń meridianów ciała i jest metodą, która równoważy zakłócenia w układzie energetycznym i uwalnia nas od  negatywnych emocji, dzięki czemu zmienia się także nasze zachowanie na bardziej korzystne dla nas.. 

Dużą zaletą techniki EFT jest to, że każdy łatwo może się jej nauczyć i stosować do codziennych problemów. Marzeniem twórcy metody, Gary Craig’a jest, by EFT poznało i stosowało jak najwięcej ludzi na całym świecie. W internecie dostępne są darmowe podręczniki opisujące procedurę EFT. Po zapoznaniu się z nimi możesz zacząć samodzielnie stosować EFT do indywidualnych potrzeb.

Może się ona wydawać na pierwszy rzut oka bardzo skomplikowana, ale w rzeczywistości jest bardzo prosta.

Przebieg procesu:

1. WYBIERZ PROBLEM, nad którym chcesz pracować (np. ”boję się tego spotkania” albo "czuję niepokój")

2. Określ na skali od 0-10 INTENSYWNOŚĆ PROBLEMU czyli to, jak silnie przeszkadza Ci to w TYM momencie (np. jak silny jest lęk przed spotkaniem czy jak silny jest niepokój; 10 oznacza, że jest bardzo silny 0 – wcale go nie odczuwasz)

3. USTAWIENIE – Zdarza się, że sabotujesz własne działania? Mówiliśmy o tym w rozdziale I. Obiecujesz sobie jedno a robisz drugie (np. mówisz sobie, że nie jesz słodyczy a zjadasz tabliczkę czekolady i jesteś zła na siebie) albo pragniesz mieć bliski, serdeczny związek a podświadomie nie wierzysz, że zasłużyłaś na to. W EFT takie zjawisko nazywa się odwróceniem psychologicznym i występuje w wyniku odwróconej polaryzacji w naszym ciele. Psychologiczne odwrócenie jest przyczyną chronicznych, trudno uleczalnych schorzeń. Zjawisko to zwykle przebiega na poziomie podświadomym i jest spowodowane negatywnym myśleniem. Technika EFT, jako jedyna posiada procedurę, która pomoże Ci skorygować odwróconą polaryzację, a tym samym otworzyć drogę do zmiany Twoich dotychczasowych niekontrolowanych zachowań. Ta procedura nazywa się ustawieniem.
Ustawienie nastawia odwróconą polaryzacje w naszym układzie energetycznym, która zaburza właściwy przepływ energii. Co to znaczy? Nasz system energetyczny można porównać do zbioru przewodów energetycznych, które są zasilane przez baterię. By nasz system energetyczny pracował prawidłowo bateria musi być dobrze ustawiona (plus do plusa). Jednak często się zdarza, ze bateria jest ustawiona odwrotnie. I wtedy nawet bardzo się starając, wizualizując itd. Nie otrzymujemy takich rezultatów jak chcielibyśmy.
 By ją dobrze ustawić po prostu opukujemy określony punkt na którejkolwiek z dłoni równocześnie wypowiadając specjalnie na ten cel spreparowaną afirmację.

Procedura ustawiania

Procedura ustawiania przebiega następująco:

Oklepując PUNKT KARATE (zewnętrzny bok dłoni) powtarzamy głośno, TRZY RAZY zdanie:
„CHOCIAŻ (mimo, że) – tu wstawiamy problem, który wybraliśmy, np.- boję się tego spotkania CAŁKOWICIE I KOMPLETNIE KOCHAM I AKCEPTUJĘ SIEBIE”
albo
"Mimo, że czuję ten niepokój całkowicie i kompletnie kocham i akceptuję siebie”
„Chociaż boli mnie głowa, głęboko i całkowicie akceptuję siebie".
"Chociaż wciąż nie mogę dostać nowej pracy, całkowicie i głęboko kocham i akceptuję siebie"

Czyli Ustawienie powinno zawierać problem, z którym chcesz sobie poradzić. Następnie dodajesz afirmację całkowitej akceptacji siebie.
Zdanie powtarzamy min. 3 - 5 razy. W trudniejszych przypadkach można powtórzyć nawet do 10 razy, lub więcej.

Punkt karate (patrz rysunek 1) można opukiwać uderzając trzema palcami jednej ręki w obszar na przedłużeniu podstawy małego palca leżący na boku dłoni lub uderzając bokami obu dłoni o siebie (uzyskujemy większą intensywność stymulacji, ale warto uważać, aby nie uderzać bardzo mocno, gdyż uderzamy kością o kość).

Rysunek1:

 

4. RUNDKA - OPUKIWANIE PUNKTÓW UWALNIAJĄCYCH STRES

Teraz będziemy opukiwać specjalne punkty na ciele. Punkty te ustawione są symetrycznie po każdej stronie ciała. Rysunek 2 pokazuje ustawienie punktów tylko po jednej stronie ciała. Dzięki opukiwaniu punktów uwolnimy blokady, które są zlokalizowane w naszym systemie energetycznym. Wracając do przykładu z kablami elektrycznymi blokady te to jakiś nalot na kablu uniemożliwiający swobodny przepływ energii. Podczas opukiwania punktu nalot ten samoistnie odpada, dzięki czemu energia może płynąć swobodnie. Czyli w bardzo prosty sposób pozbywamy się blokady w ciele, która była odpowiedzialna za nasz niechciany sposób zachowania czy odczuwania.

Punkty opukujemy delikatnie dwoma lub trzema palcami, zwykle dominującą ręką. Jeśli jest to punkt, który znajduje się po obu stronach ciała, nie ma różnicy którą stronę ciała opukujesz. Podczas, gdy opukujemy każdy punkt, powtarzamy głośno wybrany problem. Jest to tzw. Przypominacz. Np. „BOJĘ SIĘ TEGO SPOTKANIA” albo "CZUJĘ NIEPOKÓJ".

Opukujemy następujące punkty:

POCZĄTEK BRWI – na początku brwi przy nasadzie nosa
BOK OKA – z boku oka na kości oczodołu, na wysokości kącika oka
POD OKIEM – na kości oczodołu, zaraz pod dolną powieką
POD NOSEM – w środkowym zagłębieniu
POD USTAMI - na brodzie w poziomej bruździe
PONIŻEJ OBOJCZYKA – Punkt jest w miejscu połączenia kości obojczykowej i pierwszego żebra (umieść palec w zagłębieniu przypominającym literę U, które jest nad mostkiem, a następnie od podstawy U odmierz 2,5 cm w dół i 2,5 cm w prawo i w lewo – lub spójrz na rysunek poniżej)
POD PACHĄ – z boku ciała na wysokości sutka, ok. 10 cm od pachy


Rysunek 2

Podczas opukiwania możesz korzystać z obu rąk na raz, lub opukiwać się tylko jedną ręką (nie ma znaczenia którą) oraz zmieniać ją w trakcie rundki. Nie ma też znaczenia którą część ciała opukujesz. Do opukiwania możesz wykorzystać dwa palce – wskazujący i środkowy, a na punktach obojczyka i pod pachą użyć czterech palców w celu pokrycia większej powierzchni ciała i zwiększenia prawdopodobieństwa trafienia w punkt.

Po opukaniu wszystkich punktów weź głęboki oddech. Zanuć ulubioną melodię i policz od 10 do 1.

5. TESTOWANIE - powracasz myślami do wybranego problemu i ponownie oceniasz intensywność swoich uczuć w TYM momencie. Powtarzaj procedurę Ustawienia i Opukiwania Punktów dopóki intensywność Twoich uczuć nie spadnie do poziomu 0-1.

Nie należy się obawiać, że wmówimy sobie czy „wpukamy” problem. Nosząc w sobie przez lata niepokój, poczucie winy, czy żal, co gorszego możemy sobie zrobić koncentrując się na nim przez kolejne dwie minuty? Tym bardziej, że po tym czasie przeszkadzające uczucie najczęściej znika samoczynnie i nawet gdy spróbujesz na siłę go wywołać, przejaskrawiając problem czy sytuację, nie jesteś w stanie go odczuć.

Cały proces nie trwa dłużej niż 5 minut. Po tym czasie od razu odczujemy ulgę związaną z danym problemem czy niechcianym uczuciem. Czasami będzie to ulga bardzo niewielka, czasami zauważymy, że całkowicie problem przestał nas dotyczyć.

Ps. Artykuł ten, to fragment mojej książki "Poznaj samego siebie i zacznij żyć pełnią życia" 

A teraz pragnę polecić Ci video Garyego Craiga - twórcy EFT:  "Wprowadzenie do EFT"


Wierzysz w przypadek czy w przeznaczenie?

Jak to jest z Tobą? Wierzysz w przypadek, czy przeznaczenie? Często zdarzenia w życiu ludzie podsumowują w następujący sposób: ach, to był przypadek. Takie stwierdzenia bardzo często pojawiają się szczególnie wtedy, kiedy spotkało taką osobę coś wyjątkowo miłego (dostałam 5 z egzaminu, szef mnie pochwalił za moją pracę itd.)

Innym rodzajem reakcji na przeżyte sytuacje jest stwierdzenie: przeznaczonym mi było takie zakończenie tej sprawy, nic nie mogłam/mogłem na to poradzić.

Nasze życie można przyrównać do podróży na szczyt góry. Niektórzy wspinają się na ten szczyt i od czasu do czasu spoglądają w dół, na drogę, którą przebyli – i nazywają ją przeznaczeniem.

Inni oglądając się w tył mówią: o na tym skrzyżowaniu skręciłem w lewo – to był przypadek – w zasadzie było mi obojętne którą ścieżkę wybiorę.

Tacy ludzie (mam na myśli obydwa przypadki) często dochodząc na szczyt ze zdumieniem stwierdzają, że wspinali się nie na tą górę, co zamierzali! Osiągnęli inny szczyt. niż chcieli na samym początku (zakładając, ze na początku wybrali jakiś) lub po prostu wpięli się na jakąkolwiek górę mając w sercu cichą nadzieję, ze to będzie ta właściwa i znajdą na niej same dobrodziejstwa. Świetnym jest, gdy na szczycie zastaną super warunki: cieplutkie schronienie pełne jedzenia i dobrego towarzystwa. Niestety w wielu przypadkach może się zdarzyć zupełnie coś przeciwnego – zastają na miejscu zimne i nieprzyjazne środowisko.

Ale tak naprawdę nie ma co dziwić. Nawet zdrowy rozsądek mówi nam, ze wybierając się w góry, powinniśmy zaopatrzyć się w dobrą mapę, zadbać o odpowiedni ekwipunek, no i oczywiście wyznaczyć sobie trasę podróży jeżeli nie chcemy narazić się na przykre niespodzianki.

A jak Ty jesteś przygotowana/przygotowany do osiągnięcia szczytu? Do której grupy osób należysz? Do tej co mówią o przeznaczeniu, do tej co mówią o przypadku, a może do tej, która starannie przygotowuje się do osiągnięcia celu?

Pozdrawiam serdecznie i życzę Tobie i sobie dobrego przygotowania i coraz większego rozeznania w drodze na szczyt.

Barbara Łukowiak

piątek, 11 czerwca 2010

Jak przestać być samotnym?

W dzisiejszych czasach wiele osób pozostaje samotnymi. Wydaje się, że obecnie istnieje więcej możliwości na znalezienie tej wymarzonej „drugiej połowy” (szeroki dostęp do internetu, kontakty w pracy, czy poprzez wyjście do pubu).

Największą przeszkodą jednak w poznaniu tego „wymarzonego” jest brak akceptacji samej siebie. Często boimy się, że gdy pokażemy swoje prawdziwe oblicze nie zostaniemy dostrzeżone, zostaniemy zlekceważone, zignorowane, albo wyśmiane. O tym, w jak prosty sposób możesz nauczyć się akceptacji samej siebie napiszę w którymś z kolejnych postów.

Drugą największą przeszkodą w znalezieniu mężczyzny swojego życia jest to, że czasami mamy zbyt wygórowane oczekiwania co do tej drugiej połówki – przez lata prawdopodobnie wyobrażałyśmy sobie jak on ma wyglądać, jak się zachowywać, jaki ma mieć status materialny itd. Nie ma nic złego w marzeniach. Ale musisz pamiętać, że ideały nie chodzą po ziemi (oczywiście nie wykluczam wyjątków od reguły). Dlatego może przemyśl i zweryfikuj swoje wyobrażenia na ten temat. Szczegóły w jaki sposób masz to zrobić podam Ci za kilka dni.

Trzecim elementem, który wzmacnia Twoją samotność jest strach o przyszłość. Strach, że już nigdy nie znajdzie się tego jedynego. I właśnie ten strach uniemożliwia Ci poznanie kogoś ciekawego, kogoś, z kim mogłabyś być. Jeżeli czujesz, ze ten strach dotyczy także Ciebie proponuję byś zastosowała technikę EFT. Bardzo dokładnie opisuję na czym polega ta technika tutaj: http://poznajsamegosiebie.blogspot.com/p/technika-eft.html

W tym miejscu powiem Ci tylko jaką powinnaś zastosować afirmację:

Ustawienie: Pomimo, że czuję strach, że pozostanę sama do końca życia kocham siebie, akceptuję siebie i wybaczam to sobie – opukujesz punk karate i wypowiadać tę afirmację 3 razy.

Rundka: opukując punkty na ciele mówisz: czuję strach, że pozostanę sama do końca życia

Potem sprawdzasz jak zadziałała na Ciebie procedura. Jeżeli nadal czujesz ten strach powtarzasz cały proces jeszcze raz i jeszcze aż poczujesz, że ten problem już Cię nie dotyczy.
Wkrótce postaram się nagrać tę procedurę na video i umieścić na tej stronie.

Pozdrawiam
Barbara

poniedziałek, 7 czerwca 2010

Film: Wprowadzenie do techniki EFT

Witaj.

Dziś pragnę przedstawić Ci coś naprawdę niesamowitego. Mianowicie film dotyczący techniki EFT.

Film ten to wprowadzenie do techniki EFT. Mówi o tym jak powstała metoda, jak działa, podaje przykłady osób, które ją stosowały.

Video Garyego Craiga - twórcy EFT:  "Wprowadzenie do EFT"



Już wkrótce postaram umieścić tutaj mój własny filmik, w którym zademonstruję Ci jak opukiwać poszczególne punkty.

Ps. Byłabym wdzięczna za komentarz odnośnie tego filmu.

Jak pozbyć się obawy

Dziś chciałabym podzielić się z Tobą moimi przemyśleniami na temat obaw jakie często przeżywamy na codzień.

Na początek przytoczę sytuację z życia mojego znajomego – Darka. Darek wspomniał mi o tym, że parę miesięcy temu usilnie wizualizował sobie spotkanie z pewną kobietą i utworzenie z nią związku. Był nią wówczas bardzo zainteresowany. Jednak obecnie ma już inną partnerkę. Darek myśli jednakże o tym, że poprzez ówczesną wizualizację jego obecny związek może ucierpieć. Naprawdę czuje się jak w pułapce. Jego wcześniejsza wizualizacja nigdy się nie zrealizowała i tak naprawdę nie ma powodu, by zaczęła się realizować teraz.

Z jednej strony można powiedzieć: nie spełniło się wtedy, dlaczego teraz może zadziałać? Ale z drugiej strony muszę odpowiedzieć: Dawna wizualizacja może zadziałać gdyż:

Darek NOSI W SOBIE OBAWĘ, ŻE ONA ZADZIAŁA. Czyli skupia swoją uwagę na tym, czego nie chce doświadczać i dodatkowo prawdopodobnie wzmacnia to uczuciem lęku budzącego się w nim na samą myśl, że tamto może się zdarzyć.

Jednak jest bardzo łatwy sposób, by pozbyć się tej obawy. Wystarczy zastosować technikę EFT czyli Technikę Emocjonalnej Wolności.

Nazwa może skomplikowana, ale wykonanie bardzo proste. Jeżeli i Ty masz podobny problem , czyli obawiasz się czegoś wykonaj co następuje:

Musisz po prostu opukać kilka miejsc na swoim ciele równocześnie mówiąc afirmację:

Ustawienie: Mimo, że noszę w sobie obawę, że to zadziała, całkowicie kocham siebie, wybaczam to sobie, akceptuję siebie.

Rundka: Mam obawę, że to zadziała

Szczegóły dotyczące tego, które punkty opukiwać i w jaki sposób znajdziesz tutaj: http://poznajsamegosiebie.blogspot.com/p/technika-eft.html

Już niedługo postaram się umieścić tu video dokładnie przedstawiające całą procedurę.

Coś dla Ciebie!

Przypowieści z przesłaniem na Twojego e-maila!

Całkowicie za darmo! Każdemu potrafią poprawić humor!

Email : Imię : Zgadzam się z Polityką Prywatności

Zrób pierwszy krok do poprawy własnego życia oraz uruchomienia swoich możliwości i talentów

i pobierz fragment poradnika: „Poznaj samego siebie i zacznij żyć pełnią życia”

Email :
Imię :
Zgadzam się z Polityką Prywatności